SZCZECIN: 39 Dzieci Utraconych zostało pochowanych na Cmentarzu Zachodnim

Pogrzeb Dzieci Utraconych jest posługą miłosierdzia, jest czynem miłosierdzia zgodnie z katalogiem uczynków miłosierdzia względem ciała i duszy. Umarłych pogrzebać to wezwanie, aby miłosierdzie okazywać zawsze i za życia, i po śmierci. Pogrzeb może stać się także pomocny dla bliskich w przeżywaniu żałoby. Czy jest to tylko potrzeba wynikająca z wiary albo z emocji Rodziców? Czy jest to tylko potrzeba, aby odzyskać równowagę emocjonalną, czy psychiczną? Czy jest to tylko forma społecznej pomocy i działanie ograniczające zasięg kalkulatora ekonomicznych wartości utraconych w związku z niezdolnością powrotu do pracy przez Rodziców?

Rozwój medycyny przyczynił się między innymi do tego, aby troskliwie podejmować leczenie dzieci, zanim się narodzą. O takim działaniu coraz częściej możemy usłyszeć czy przeczytać. Samo badanie określające płeć dziecka utraconego dzięki różnym dziedzinom nauki może zaowocować jednoznacznym wynikiem, gdy śmierć następuje już nawet na bardzo wczesnym etapie życia prenatalnego. Dzięki temu wiemy, że dziś z obecnymi Rodzicami spełniliśmy posługę wobec Janka, Kubusia, Hani i innych 36 Dzieci Utraconych. Nawet jeśli nie znamy ich imion, nie znamy płci, nie były wykonane badanie genetyczne wszystkich dzieci — jakież to ma znaczenie? Czy ta wiedza jest nam konieczna, aby kochać albo aby przestać kochać te dzieci? Czy od tej wiedzy zależy nasz dla nich szacunek? Czy od tej wiedzy zależy prawo rodziców, do tego by tęsknili czy kochali? Czy ta wiedza jest nam konieczna do posługi miłosierdzia? Choć jest przydatna i może pomóc w części spraw, to nie jest konieczna, aby okazać miłosierdzie i wrażliwość.

Wczoraj i dziś, jak na każdym pogrzebie pochowaliśmy konkretne Dzieci, realizując wewnętrzne pragnienia i potrzeby, aby z największym szacunkiem pożegnać każdego człowieka, wszystkie dziewczynki i wszystkich chłopców, choćby byli najmniejszymi naszymi siostrami i braćmi w dziele stworzenia i godności człowieczeństwa. Choćby byli najmniejszymi córeczkami i synkami swoich rodziców, przeżywających dramat utraty, choć każdy przeżywa po swojemu.

Często o dzieciach utraconych mówimy, że są aniołkami. Choć jest to przepiękne i pełne czułości określenie wynikające z potrzeby serca i z wiary, że dzieci są w niebie pośród aniołów, że są bezpieczne i szczęśliwe to dzieci nie są aniołkami. One zaistniały jako ludzie i co więcej, każde dziecko w momencie poczęcia, zaistnienia otrzymuje swojego osobistego Anioła Stróża. A skoro zaistniały jak każdy z nas jako ludzie to w momencie zaistnienia każde dziecko Janek, Kubuś, Madzia, Perpetua, Szczepan, Anielka, Eliza, Boguś, Lenka, Basia, Tomuś… każde dziecko otrzymało ciało o niepowtarzalnym genotypie. Wobec każdego z nich chcemy służyć posługą miłosierdzia. A modlitwą i towarzyszącą obecnością wspieramy wszystkich osieroconych rodziców.

Jako duszpasterz Rodziców Dzieci Utraconych w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej i w imieniu Fundacji Donum Vitae w Szczecinie serdecznie dziękuję wszystkim, którzy swoim zaangażowaniem, pracą, dobrocią, obecnością i modlitwą wsparli ten pogrzeb.

Dziękujemy wszystkim, którzy otoczyli Dzieci Utracone i Ich Rodziców szacunkiem i okazali pomoc w szczecińskich szpitalach. Dziękujemy Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Rodzinie, Zakładowi Usług Komunalnych, Salonowi Pogrzebowemu Helios, Zachodniopomorskiemu Tęczowemu Kocykowi, p. Michałowi i p. Basi (za przepiękną oprawę muzyczną) wszystkim za każde dobro czy to profesjonalne, czy to przez wolontariat, za każde dobro, które umożliwiło godne pożegnanie podczas piątego zbiorowego pogrzebu tym razem 39-ciu Dzieci Utraconych w Szczecinie.

Dziękujemy także wszystkim, którzy chcieli być na pogrzebie, ale ze względu na trudne okoliczności w Polsce i na świecie nie przyszli, aby umożliwić uczestnictwo Najbliższym i obsłudze.

Szczecin, 20-21.03.2020 r.

ks. Tomasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*